10 listopada 2025 roku zapadło postanowienie TSUE w sprawie unieważniania umów kredytu frankowego. Co to oznacza dla konsumentów?

Masz kredyt we frankach i od lat spłacasz jego raty. W umowie znajduje się zapis, który – jak się okazuje – jest nieuczciwy i narusza Twoje prawa jako konsumenta. Bank wiedział o tym od początku, ale pojawił się problem: co zrobić z taką umową? Czy wystarczy usunąć ten jeden problematyczny fragment? Czy może trzeba unieważnić ją w całości, mimo że została zawarta wiele lat temu i kredyt jest już częściowo spłacony? W tej sprawie 10 listopada 2025 roku wypowiedział się TSUE.

Dlaczego TSUE wydał postanowienie w sprawie dotyczącej unieważnienia umowy kredytu frankowego?

Sprawa dotyczyła umowy kredytu frankowego obsługiwanego przez Bank BPH (a zaciągniętego jeszcze u poprzednika prawnego, znanego jako GE Money Bank).

Sąd pierwszej instancji ustalił, że klauzule indeksacyjne i przeliczeniowe, które decydowały o wysokości rat, były napisane w sposób niejasny i niezrozumiały dla klienta banku.

Kredytobiorcy nie wiedzieli zatem dokładnie, jakie ryzyko kursowe ponoszą i jaka będzie kwota rat, co poważnie naruszało ich interesy jako konsumentów. Sąd uznał również, że nie da się „uzdrowić” tych klauzul (zmienić ich tak, by były zgodne z prawem), usuwając tylko jeden ich fragment, np. marżę banku. W efekcie stwierdził nieważność całej umowy.

Sąd Apelacyjny nie zgodził się z tym stanowiskiem. Uchylił wyrok i polecił przyjąć, że umowa może nadal obowiązywać, jeśli pominie się jedynie część klauzul dotyczącą marż kupna i sprzedaży.

Sąd Okręgowy miał jednak wątpliwości, czy takie korygowanie umowy jest zgodne z unijnymi zasadami ochrony konsumentów i tym, co TSUE mówi o klauzulach abuzywnych.

Dlatego zdecydował się skierować pytania związane z powyższymi wątpliwościami do Trybunału Sprawiedliwości, aby upewnić się, jak należy stosować prawo UE w takiej sytuacji.

Zasady ustalone przez TSUE – jaki skutek ma eliminacja niedozwolonych klauzul w umowie?

W postanowieniu z 10 listopada 2025 roku (C-137/25) TSUE przedstawił kilka ważnych wniosków.

Po pierwsze, jeżeli postanowienie umowy jest nieuczciwe, to sąd ma obowiązek wyeliminować je w całości. Nie można usuwać tylko jego części, ponieważ wtedy sąd faktycznie „przepisuje” umowę na nowo, a to jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.

Zgodnie z dyrektywą 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, rolą sądu jest wyłącznie stwierdzenie nieuczciwości klauzuli i jej usunięcie – nie może on natomiast tworzyć nowych postanowień umownych.

Niedopuszczalne jest także  podmienianie wadliwego postanowienia umownego na jakikolwiek inny zapis – nawet jeśli wynika on z przepisów prawa krajowego. Konsument ma być chroniony przed nieuczciwymi działaniami banku, a nie przed skutkami prawnymi tej nieuczciwości.

Dlaczego? Ponieważ gdyby sądy mogły swobodnie zastępować nieuczciwe klauzule innymi zapisami, banki mogłyby bezkarnie umieszczać w umowach nieuczciwe postanowienia. Wiedziałyby bowiem, że w najgorszym przypadku sąd po prostu skoryguje umowę na ich rzecz.

Oprócz tego, jeśli sąd apelacyjny wydał wyrok sprzeczny z prawem unijnym, to sąd rozpoznający sprawę ponownie ma obowiązek stosować prawo UE – i wbrew temu co było wspomniane wcześniej, może całkowicie pominąć wcześniejszą, błędną ocenę prawną sądu odwoławczego.

To wszystko oznacza to większą pewność prawną dla kredytobiorców. Nawet jeśli sąd odwoławczy próbował „naprawić” umowę, sąd niższej instancji musi zastosować właściwe przepisy prawa unijnego i w razie potrzeby unieważnić wadliwą umowę.

Dlaczego usunięcie jednego zapisu może unieważnić całą umowę kredytową?

Skoro problem dotyczy tylko jednej klauzuli w umowie, dlaczego musi upaść cała umowa? Odpowiedź tkwi także w polskim prawie cywilnym i pojęciu „elementu koniecznego” umowy.

Zgodnie z art. 58 § 3 Kodeksu cywilnego, jeśli usunięcie jednego postanowienia powoduje, że nieważne jest tylko jedno postanowienie umowy, to cała umowa może nadal obowiązywać — ale tylko wtedy, gdy da się ją wykonywać bez tego zapisu.

Jeżeli jednak bez nieważnego postanowienia umowa nie miałaby sensu albo strony w ogóle nie zawarłyby jej w takiej formie, to nieważna jest cała umowa.

Spójrz na ten przykład:

Wyobraź sobie umowę kredytu indeksowanego do CHF zawartą w 2008 roku. Bank udzielił Ci kredytu w złotówkach, ale jego wysokość była przeliczana na franki szwajcarskie według kursu ustalonego przez bank. Następnie Twoje raty były przeliczane z powrotem na złotówki – znów według kursu bankowego. Cały mechanizm działania tej umowy opiera się właśnie na klauzuli przeliczeniowej. To ona określa m.in. po jakim kursie bank przelicza wypłacony kapitał na CHF. Jeśli ta klauzula jest nieuczciwa i trzeba ją usunąć, umowa traci swoją podstawę. Nie da się bowiem ustalić np. jakiej kwoty kredytu bank faktycznie Ci udzielił.

Jak widzisz, bez klauzuli przeliczeniowej umowa staje się po prostu niewykonalna – nie wiadomo, kto, komu i jaką kwotę pieniędzy jest winien. Dlatego właśnie taka umowa musi zostać uznana za nieważną w całości.

Co w praktyce oznacza nieważność umowy kredytowej?

Gdy sąd uzna umowę za nieważną od samego początku (w prawie nazywana jako tzw. nieważność ex tunc), wywołuje to konkretne skutki prawne określone w art. 405 Kodeksu cywilnego.

Zatem, bank musi zwrócić Ci wszystkie wpłacone raty – każdą złotówkę, która została spłacona tytułem spłaty kredytu, odsetek i wszelkich opłat związanych z umową.

Ty z kolei musisz zwrócić bankowi wypłacony kapitał – kwotę, którą faktycznie otrzymano na swoje konto w momencie uruchomienia kredytu.

Najczęściej to bank jest Ci winien pieniądze – ponieważ przez lata spłacane były przez Ciebie raty składające się z kapitału i odsetek. W większości przypadków suma wpłaconych rat znacznie przekracza kwotę pierwotnie wypłaconego kredytu.

Do zwracanych kwot dolicza się również odsetki ustawowe za opóźnienie, co dodatkowo zwiększa należną Ci sumę.

Co przełomowe postanowienie TSUE C-137/25 w sprawie unieważnienia umowy kredytu oznacza dla konsumentów?

Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości z 10 listopada 2025 r. to kolejny ważny krok w stronę pełnej ochrony praw konsumentów.

Trybunał jasno i jednoznacznie stwierdził, że:

  • nieuczciwych klauzul nie można naprawiać, modyfikować ani zastępować innymi zapisami,
  • jeśli usunięcie abuzywnej klauzuli powoduje, że umowa staje się niewykonalna – umowa musi być nieważna w całości,
  • sądy wszystkich instancji mają obowiązek stosowania prawa unijnego, nawet jeśli oznacza to pominięcie błędnej oceny prawnej sądu wyższej instancji.

Postanowienie TSUE C-137/25 znacząco wzmacnia Twoją pozycję procesową – warto z tego skorzystać. Dlatego, jeśli masz kredyt frankowy i podejrzewasz, że Twoja umowa zawiera nieuczciwe postanowienia, nie czekaj. To właśnie teraz jest najlepszy moment, by przeanalizować ją z pomocą doświadczonej kancelarii i sprawdzić, jak możesz odzyskać swoje pieniądze.