Ilu frankowiczów unieważniło już swoje umowy kredytowe? Co mówią statystyki?

Coraz więcej frankowiczów decyduje się na unieważnienie umów kredytowych i odzyskanie kontroli nad swoimi finansami. Statystyki są jednoznaczne – kredytobiorcy wygrywają z bankami w ponad 97% spraw. Jeśli więc wciąż spłacasz kredyt frankowy i zastanawiasz się, czy warto iść do sądu, liczby w tym artykule powinny rozwiać Twoje wątpliwości.

Dlaczego statystyki wygranych w sprawach frankowych różnią się między sobą?

Najłatwiej byłoby prześledzić statystyki, które zawierają pełny obraz – zestawienie wszystkich pozwów wniesionych w pierwszej instancji wraz z informacją o tym, jaki procent z nich zakończył się wygraną frankowiczów. Obok mogłaby się znaleźć analogiczna informacja dotycząca spraw toczących się po wniesieniu apelacji przez kredytobiorcę lub bank.

Niestety, takie zestawienie nie istnieje. Ministerstwo Sprawiedliwości publikuje dane o liczbie spraw, ale szczegółowe wskaźniki wygranych przygotowują głównie kancelarie. Żadna z nich nie ma natomiast dostępu do wszystkich spraw prowadzonych w Polsce w danym roku. W wielu przypadkach takie kancelarie traktuję zresztą dane jako miernik własnej skuteczności. O procencie wygranych spraw mówią więc w kontekście pozwów i apelacji wnoszonych przez swój własny zespół radców prawnych lub adwokatów.

Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie te statystyki pozostają bardzo optymistyczne i nasuwają dość jednoznaczną odpowiedź na pytanie „jakie mam szanse na wygraną sprawy frankowej”.

Co mówią statystyki? Ile umów frankowych już unieważniono?

Od 2019 r. (wyrok TSUE w sprawie Dziubak) do końca 2025 r. sądy wydały już dziesiątki tysięcy wyroków unieważniających umowy frankowe.

Wskaźniki wygranych pozostają stabilnie wysokie: kancelarie i portale frankowe raportują 97–99% korzystnych orzeczeń dla kredytobiorców na podstawie własnych prób (np. 98% w próbie 4 519 prawomocnych spraw Grupy Votum czy 99% w analizach FrankNews). Banki coraz częściej rezygnując z apelacji i proponują korzystne ugody.

Kolejna ważna statystyka – procesy frankowe trwają coraz krócej

Jeśli obawiasz się, że sprawa sądowa będzie ciągnąć się latami – to i tu jest dobra wiadomość. Według danych Europejskiej Komisji ds. Skuteczności Wymiaru Sprawiedliwości średni czas postępowania w 2025 roku wyniósł niecałe półtora roku. To wyraźna poprawa w porównaniu do ubiegłych lat, kiedy spór z bankiem potrafił trwać nawet dwa razy dłużej.

Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, banki coraz rzadziej dążą do przedłużania sporów – świadomość wysokich odsetek za opóźnienie działa na nie mobilizująco. Po drugie, wyroki TSUE korzystne dla kredytobiorców znacząco usprawniają proces orzekania w sądach. W efekcie liczba zaległych spraw maleje, a sądy działają sprawniej.

Dlaczego nie warto zwlekać z pozwem przeciwko bankowi?

To, jak zakończy się Twoja sprawa, w dużej mierze zależy od Ciebie. Gdy pozew trafia do sądu, banki w niektórych przypadkach wciąż próbują stosować taktyki zniechęcające kredytobiorcę – np. proponują niekorzystne ugody, licząc, że zgodzisz się na kompromis, żeby szybko zakończyć sprawę.

Zdarza się, że kredytobiorcy początkowo zdobywają się na odwagę i składają pozew, ale potem strach przed długim procesem i niepewnym wynikiem przeważa – i rezygnują z walki o swoje pieniądze.

Według danych z 2025 roku wciąż istnieje duża grupa osób – nawet około 300 tysięcy – które do tej pory nie zdecydowały się ani na pozew ani na ugodę z bankiem. Jeśli jesteś w tej grupie, warto wiedzieć, że znajdujesz się obecnie w możliwie najlepszej sytuacji. Jednocześnie z uwagi na termin przedawnienia liczony osobno dla każdej z rat im dłużej zwlekasz, tym mniejszą masz szansę na odzyskanie wszystkich pieniędzy. Dlatego nie warto dużej czekać.

Czy z uwagi na optymalne statystyki można założyć, że wygrana w sprawie frankowej jest pewna?

Statystyki dotyczące frankowiczów – szczególnie te z ostatnich 3 lat – są bardzo optymistyczne. To zasługa m.in. utrwalonej już mocno praktyki sądowej i wyroków TSUE, które rozwiały większość wątpliwości związanych z kredytami CHF. Nie oznacza to jednak, że każda sprawa na pewno zakończy się sukcesem. Gdyby tak było, wszystkie statystyki wskazywałyby na 100% skuteczności frankowiczów, a nie 95-99%.

Właściwe przygotowanie do sprawy wciąż ma znaczenie. Musisz przeanalizować umowę, porównać ją z przepisami, wziąć pod uwagę orzecznictwo polskich sądów i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a potem dochodzić swoich praw przed sądem. Po drugiej stronie znajdzie się natomiast doświadczony prawnik reprezentujący bank.

Właśnie z tego powodu warto skorzystać z pomocy kancelarii, która poprowadzi sprawę frankową w Twoim imieniu. Radca prawny pomoże Ci ocenić sytuację, zebrać dokumenty, przygotować pozew przeciwko bankowi, a potem będzie reprezentował Cię na każdym etapie sporu. Nie czekaj – im szybciej zaczniesz działać, tym szybciej uwolnisz się od kredytu frankowego.