Prace nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim zostały wstrzymane. Miał on wprowadzić istotne zmiany dla osób rozważających skorzystanie z sankcji kredytu darmowego (SKD). Projekt Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego przewidywał między innymi nowe obowiązki banków wobec klientów oraz bardziej szczegółowe zasady oceny zdolności kredytowej. Informacja o wstrzymaniu prac wywołała wiele pytań. Przede wszystkim: co w tej sytuacji się zmienia? Czy konsumenci stracą dotychczas przysługujące im prawa? Krótka odpowiedź brzmi: nie. Obecne przepisy pozostają w mocy, a SKD nadal jest realnym narzędziem ochrony – i w tym artykule wyjaśniamy dlaczego.
Dlaczego projekt UOKiK dotyczący zmian Ustawy o kredycie konsumenckim wywołał spór?
Spór wokół projektu nie dotyczył wyłącznie technicznych zmian w przepisach. Dla konsumentów istotne było to, że nowe regulacje miały wzmocnić ochronę przed nieprawidłowościami przy zawieraniu umów, przy badaniu zdolności kredytowej i przy informowaniu o kosztach zobowiązania.
Dla sektora bankowego oznaczało to natomiast ryzyko większej odpowiedzialności, dodatkowych obowiązków i większej liczby sporów sądowych. Właśnie dlatego projekt UOKiK stał się przedmiotem intensywnej debaty.
W ostatnim czasie w mediach pojawiały się przekazy, że projektowana ustawa mogłaby jeszcze bardziej rozszerzyć możliwość stosowania sankcji kredytu darmowego i zwiększyć odpowiedzialność banków.
W środowiskach konsumenckich część głosów wyrażała natomiast obawy, że nowe przepisy – w zależności od ich ostatecznego kształtu – mogłyby wpłynąć na dotychczasową praktykę dochodzenia roszczeń.
Projekt ustawy o kredycie konsumenckim miał zwiększyć ochronę kredytobiorców w zakresie SKD
W praktyce najwięcej emocji budziła właśnie sankcja kredytu darmowego – mechanizm, który pozwala Ci spłacać wyłącznie kapitał, bez odsetek, prowizji i innych kosztów, jeśli kredytodawca dopuścił się określonych uchybień.
Kancelarie coraz częściej analizowały umowy kredytów konsumenckich pod kątem możliwości skorzystania z SKD, a liczba takich spraw zaczęła rosnąć. SKD jest szczególnie istotna m.in. gdy bank nie przeprowadził prawidłowej oceny zdolności kredytowej, nie przekazał pełnych informacji o kosztach kredytu albo nie wyjaśnił kluczowych warunków umowy przed jej podpisaniem. W takich sytuacjach możesz mieć prawo żądać spłaty samego kapitału – bez żadnych kosztów dodatkowych.
Projektowana ustawa miała rozszerzyć listę obowiązków, których naruszenie dawałoby Ci prawo do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Ta propozycja spotkała się z krytyką m.in. ze strony Komisji Nadzoru Finansowego.
Na jakim etapie były prace nad ustawą o kredycie konsumenckim?
22 maja 2026 r. na platformie X minister Maciej Berek poinformował, że „Prace nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim prowadzone dotąd przez UOKiK zostały wstrzymane”. Wówczas projekt znajdował się już na zaawansowanym etapie. Prowadzono m.in. konsultacje z instytucjami związanymi z rynkiem finansowym – Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisją Nadzoru Finansowego oraz Związkiem Banków Polskich.
Mimo tego projekt UOKiK nie ma być „naprawiany”. Zamiast tego prace ruszą od nowa. Taka decyzja spotkała się z różnymi reakcjami. Z jednej strony już wcześniej wskazywano na wady projektu UOKiK – m.in. problem ze spójnością terminologii i nieprecyzyjnymi kryteriami miarkowania SKD. Jednocześnie pojawiają się też głosy, że projekt został UOKiK „odebrany”, ponieważ zamiast stosować się do minimum ochrony wymaganej przez unijną dyrektywę, chciał rozszerzyć zakres ochrony dla kredytobiorców.
Abstrahując jednak od opinii na temat całej tej sytuacji, dla Ciebie jako kredytobiorcy na ten moment najważniejsze jest jedno – czy wciąż masz możliwość skorzystania z SKD?
Jakie skutki dla konsumentów ma wstrzymanie prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim?
Decyzja o wstrzymaniu prac nie prowadzi do utraty prawa powołania się na sankcję kredytu darmowego. Oznacza, że na ten moment nic nie zmienia się w zakresie obowiązujących przepisów. Nadal aktualne pozostają dotychczasowe zasady dotyczące kredytu, reklamacji, odstąpienia od umowy oraz dochodzenia roszczeń związanych z uchybieniami kredytodawcy.
Dodatkowo, pozycję kredytobiorców w dalszym ciągu wspiera także orzecznictwo TSUE, np. wyrok C-744/24 z dnia 23 kwietnia 2026 r. Oznacza to, że w dalszym ciągu możesz:
- przeanalizować umowę pod kątem prawidłowości jej przygotowania przez bank,
- dochodzić roszczeń związanych z nieprawidłowościami w procesie kredytowym,
- skorzystać z sankcji kredytu darmowego, jeśli bank naruszył przepisy,
- odstąpić od umowy, gdy takie prawo Ci przysługuje,
- złożyć reklamację, gdy bank nie dopełnił swoich obowiązków.
Z punktu widzenia kancelarii wspierającej konsumentów wstrzymanie prac nie zamyka tematu – potwierdza jedynie, że każdą umowę nadal należy badać indywidualnie. W wielu przypadkach ważne okażą się szczegóły dotyczące informacji przekazanych przed zawarciem umowy, sposobu prezentacji kosztów oraz prawidłowości oceny zdolności kredytowej.
Jakie kroki będą podejmowane w związku z ustawą o kredycie konsumenckim?
Wstrzymanie prac nad projektem nie oznacza jego definitywnego porzucenia. Rząd zapowiedział przygotowanie nowej wersji od podstaw. Jak poinformował minister Maciej Berek, przyczyną tej decyzji ma być zadbanie o prawidłowe implementowanie wymagań UE i obecnie kluczowe jest wyeliminowanie ryzyka nadregulacji.
Dalszy kierunek będzie zależeć od tego, jak zostanie rozłożona równowaga między ochroną konsumenta, stabilnością rynku i wymaganiami wynikającymi z dyrektywy. Dużą rolę odegrają też dalsze działania UOKiK, stanowisko KNF oraz polityka rządu wobec rynku finansowego.
Wstrzymanie prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim nie zamyka Ci drogi do skorzystania z SKD
Zawieszenie prac mających wprowadzić zmiany w ustawie o kredycie konsumenckim wywołało sporo emocji i dyskusji. Nie zmienia natomiast faktu, że nadal możesz przeanalizować umowę pod kątem prawidłowości jej przygotowania przez bank, dochodzić roszczeń związanych z nieprawidłowościami w procesie kredytowym, skorzystać z sankcji kredytu darmowego.
Jeśli masz wątpliwości co do swojej umowy, skonsultuj ją z kancelarią specjalizującą się w prawie konsumenckim i kredytowym. Analiza dokumentów pozwoli ocenić, czy masz podstawy do działania, zanim przepisy się zmienią.