Czy WIBOR zostanie usunięty z umów kredytowych? Spodziewano się, że TSUE 11 czerwca 2025 r. choć częściowo udzieli odpowiedzi na to pytanie. Polacy z niecierpliwością czekali na rozstrzygnięcie TSUE w sprawie WIBOR-u. I mowa tu nie tylko o właścicielach kredytów konsumenckich, ale także o adwokatach i radcach prawnych reprezentujących obie strony – zarówno banki, jak i kredytobiorców. Niestety na wyrok TSUE w sprawie C-471/24 trzeba jeszcze poczekać. Jednak same zadane pytania dają pewien ogląd na to, czego można się spodziewać.
Czego dotyczyła rozprawa przed TSUE z 11 czerwca 2025 r.?
Sąd Okręgowy w Częstochowie miał wątpliwości, czy zapisy o WIBOR-ze w umowie są zgodne z unijną dyrektywą. Skorzystał więc z możliwości, jakie polskim sądom stwarza unijne prawo – poprosił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań (tzw. pytań prejudycjalnych):
- Czy WIBOR może być traktowany jako zapis nieuczciwy i niekorzystny dla konsumenta?
- Czy bank miał obowiązek jasno poinformować o ryzyku związanym z WIBOR-em?
- Czy jeśli usuniemy WIBOR z umowy, zamiast tego do ustalenia oprocentowania można zastosować marżę banku?
O tym, dlaczego wskaźnik referencyjny WIBOR może budzić wątpliwości, wspominaliśmy już w poprzednim poście dotyczącym zapowiadanej sprawy przed TSUE. Największe wątpliwości dotyczą faktu, że kredytobiorca nie jest w stanie przewidzieć, jak wysokie będą raty kredytu, a tym samym jakie koszty poniesie. Do tego wskaźnik WIBOR teoretycznie ustalany jest na podstawie transakcji zawieranych między bankami. W praktyce jednak dochodzi do nich niezwykle rzadko. Stąd pojawiają się zarzuty o możliwość manipulacji takimi wskaźnikami przez banki tak, by mogły jak najbardziej zwiększać korzyści z zawarcia umów kredytów z WIBOR.
Co interesowało TSUE? – kluczowe pytania Trybunału w kontekście umów kredytowych ze wskaźnikiem WIBOR
Na rozstrzygnięcie trzeba jeszcze poczekać. TSUE zdecydował, że najpierw opinię w sprawie musi wydać Rzecznik Generalny. Dopiero później zapadnie wyrok. Możemy się więc spodziewać, że nastąpi to w 2026 roku.
Już teraz możemy jednak przewidzieć, jakie elementy będą dla TSUE szczególnie ważne. Duża wskazówką są tu pytania, jakie zadali sędziowie TSUE podczas rozprawy 11 czerwca 2025 r. To właśnie z nich możemy się dowiedzieć, na co Trybunał zwraca największą uwagę i co prawdopodobnie będzie najważniejsze przy wydaniu rozstrzygnięcia. Trybunał dużo uwagi poświęcił temu
- jak działa WIBOR i to od strony prawnej oraz w praktyce,
- czy istnieje jakikolwiek przepis prawa, który zmusza banki do stosowania wskaźnika WIBOR w umowie kredytów konsumenckich,
- czy sposób wyliczenia WIBOR-u jest przejrzysty dla przeciętnego konsumenta,
- czy w momencie podpisywania umowy kredytobiorca miał szansę zrozumieć, jak zmienna stawka oprocentowania wpłynie na jego raty.
Trybunał zauważył też to, co od początku podkreślają radcowie prawni i adwokaci stojący po stronie konsumentów – że wskaźnik WIBOR oparty jest nie na realnych transakcjach, a na deklaracjach banku.
Co twierdzą banki? Oficjalnie WIBOR jest w pełni legalny, a nawet ma chronić interesy konsumentów
Banki i tym razem obrały taktykę często stosowaną w tego typu sporach – próbują przekonać opinię publiczną, że kredyty z oprocentowaniem o wskaźnik WIBOR w żaden sposób nie naruszają interesów konsumentów. W wypowiedziach przedstawicieli banków, NBP i Związku Banków Polskich przewija się kilka tych samych argumentów:
- WIBOR jest oficjalnym wskaźnikiem, działającym zgodnie z unijnym rozporządzeniem BMR.
- jest wskaźnikiem referencyjnym zgodnym z prawem bankowym i rekomendacjami Komisji Nadzoru Finansowego.
- Zapewnia przewidywalność, stabilność i działa w interesie konsumentów.
- Banki wywiązały się ze swoich obowiązków informacyjnych – nie muszą wyjaśniać szczegółów technicznych działania wskaźnika.
Banki ostrzegają również, że podważenie WIBOR-u będzie mieć poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki. Możliwość usunięcia WIBOR-u z umów kredytów konsumenckich może bowiem prowadzić do pogorszenia się sytuacji finansowej banków, a w skrajnych przypadkach – upadłości niektórych z nich.
A jak jest w praktyce? To narracja stosowana przez sektor bankowy w kontekście wielu orzeczeń czy rozpraw przed TSUE. Podobnie było choćby w przypadku spraw frankowych. Poza tym kwestie dotyczące kondycji finansowej sektora finansowego nie powinny uniemożliwiać ochrony praw konsumentów i pozwalać na stosowanie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że po stronie banków w tym przypadku opowiedział się także Rząd RP i Komisja Nadzoru Finansowego. Choć wbrew narracji prowadzonej przez sektor finansowy – to wcale nie oznacza, że wyrok w tej sprawie okaże się niekorzystny dla konsumentów, a TSUE uzna WIBOR za w pełni zgodny z unijnymi przepisami.
Jakiego rozstrzygnięcia możemy się spodziewać?
Na ten moment oczywiście nic nie jest pewne. Ważną wskazówką są jednak wspomniane już pytania, które padły podczas rozprawy przed TSUE dotyczącej WIBOR 11 czerwca 2025 r. Warto zwrócić też uwagę na inne orzeczenia TSUE w sprawach mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia w kontekście WIBOR-u.
13 lipca 2023 r. TSUE wypowiedział się w hiszpańskiej sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego (C-265/22), w której jasno zaznaczył, że kredyty o zmiennej stopie procentowej powinny być oparte na przejrzystych warunkach. Oznacza to, że kredytobiorcy-konsumenci powinni być dostatecznie informowani co do sposobu, w jaki oprocentowanie kredytu jest obliczane – niezależnie od rodzaju zastosowanego wskaźnika.
W sprawie C-300/23 TSUE z kolei jasno stwierdził, że nawet jeśli wskaźnik stosowany w umowie jest oficjalny i powszechnie używany, nie wyklucza to jego abuzywności (czyli nieuczciwego charakteru). W innej sprawie (C-125/18) podkreślono natomiast, że bank ma obowiązek pokazać, jak warunki zmiennego oprocentowania działały w przeszłości, a nie tylko ogólnie o nich wspomnieć.
Co może się wydarzyć po prawomocnym wyroku TSUE w sprawie WIBOR? – Możliwe scenariusze dla kredytobiorców
Choć na wyrok TSUE w sprawie WIBOR-u musimy poczekać do 2026 roku, już teraz wiadomo, że jego skutki mogą będą znaczące dla banków i dla samych kredytobiorców. Możliwe są dwa główne scenariusze:
Unieważnienie całej umowy kredytu – jeśli sąd uzna, że WIBOR był nieuczciwym zapisem, którego nie da się zastąpić innym wskaźnikiem, umowa może zostać uznana za nieważną od samego początku. Oznaczałoby to, że strony muszą się rozliczyć: kredytobiorca oddaje kapitał, a bank – wszystko, co pobrał ponad to.
Usunięcie WIBOR-u i pozostawienie samej marży banku – sądy mogą zdecydować, że umowa będzie nadal obowiązywać, ale z pominięciem postanowień umownych dotyczących WIBOR-u. Tym samym oprocentowanie zostanie mocno obniżone – np. będzie ograniczać się tylko do marży. Dla wielu osób oznaczałoby to dużo niższe raty i możliwość odzyskania nadpłaconych kwot.
Oczywiście istnieje też scenariusz negatywny – w którym TSUE opowie się po stronie banków i uzna stosowanie wskaźnika WIBOR za praktykę zgodną z prawem. Biorąc jednak pod uwagę prokonsumencką postawę TSUE i stawianie dużego nacisku na ochronę konsumentów, istnieje duża szansa na pozytywne zakończenie sprawy.
Niektórzy kredytobiorcy już teraz decydują się pozwać banki i kwestionować WIBOR. Przykładowo, w styczniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach unieważnił umowę kredytu złotówkowego z oprocentowaniem określanym w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR – i to jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Trybunału.
Co możesz zrobić już teraz, jeśli masz kredyt oparty o WIBOR?
Jeśli spłacasz kredyt, w którym oprocentowanie jest oparte o wskaźnik WIBOR, warto już teraz sprawdzić, czy Twoja umowa zawiera postanowienia, które mogą być niezgodne z prawem. Niezależnie od tego, jaki wyrok ostatecznie wyda TSUE, już dziś możesz zlecić analizę swojej umowy radcy prawnemu lub adwokatowi, który specjalizuje się w sprawach konsumenckich i kredytowych.
Taka analiza może wykazać nie tylko potencjalną podstawę do usunięcia WIBOR-u z umowy, ale także inne nieuczciwe zapisy. Te z kolei mogą uprawniać Cię do dochodzenia roszczeń wobec banku. W niektórych przypadkach możliwe jest także powołanie się na tzw. sankcję kredytu darmowego – czyli sytuację, w której oddajesz tylko pożyczony kapitał, bez żadnych odsetek, prowizji czy kosztów dodatkowych.
Nie zwlekaj – im szybciej zaczniesz działać, tym lepiej będziesz przygotowany na dalszy rozwój wydarzeń po wyroku TSUE.