Założenie firmy po zaciągnięciu kredytu frankowego – czy wciąż masz szansę unieważnić umowę

Co się stanie, gdy już po zaciągnięciu kredytu frankowego jako osoba fizyczna założysz działalność gospodarczą? Czy bank może stwierdzić, że nie masz już praw konsumenckich i nie możesz walczyć z nieuczciwymi zapisami w umowie? To pytania, które dotyczą wielu frankowiczów w Polsce. Sąd Najwyższy w przełomowym wyroku z 14 marca 2025 roku (sygn. CSKP 165/23) jednoznacznie rozstrzygnął tę kwestię.

Czego dotyczy wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2025 r.?

W 2008 roku małżeństwo zaciągnęło kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich, aby kupić mieszkanie dla swojego syna. Jednak gdy syn już się wyprowadził, para zaczęła wykorzystywać nieruchomość jako siedzibę biura rachunkowego.

Mimo regularnego spłacania rat, kredytobiorcy zaczęli mieć wątpliwości co do uczciwości zapisów w umowie. Postanowili iść przykładem innych frankowiczów. Tym samym zdecydowali się pozwać bank, żądać unieważnienia umowy kredytowej i zwrotu już spłaconych rat.

Bank bronił się, twierdząc, że kredytobiorcy utracili status konsumenta po założeniu działalności gospodarczej. A tym samym, że nie mogą powołać się na przepisy dotyczące tzw. klauzul abuzywnych. Ochrona związana z niedozwolonymi zapisami dotyczy bowiem osób zawierających umowy jako konsumenci (bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą).

Ostatecznie to Sąd Najwyższy musiał rozstrzygnąć tę kwestię, wydając wyrok w sprawie o sygnaturze CSKP 165/23.

Czym są niedozwolone postanowienia umowne w kredytach? I dlaczego status konsumenta ma w tym przypadku znaczenie?

Zgodnie z art. 385¹ Kodeksu cywilnego: „Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.”

Co to oznacza w praktyce? Jeśli podpisujesz umowę, a niektóre jej zapisy są dla Ciebie niekorzystne i nie zostały z Tobą wcześniej uzgodnione, traktuje się je tak, jak gdyby nigdy nie znalazły się w umowie. W przypadku kredytów frankowych idzie się nawet o krok dalej – ze względu na istnienie takich klauzul sąd może uznać całą umowę kredytu CHF za nieważną.

Zauważ jednak, że cytowany przepis wskazuje wyraźnie, że chodzi o konsumentów, a więc takich kredytobiorców, którzy zaciągali kredyt bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Tym samym tylko konsumenci będą korzystać z przewidzianej ochrony. A to dlatego, że jako nieprofesjonaliści uważani są za słabszą stronę umowy – mniej świadomą konsekwencji jej zawarcia i związanych z tym zagrożeń niż przedsiębiorcy zaciągający kredyt.

Sądy miały wątpliwości, czy małżeństwo prowadzące biuro rachunkowe może unieważnić kredyt CHF

Gdy sprawa trafiła przed sąd okręgowy, ten uznał, że postanowienia naruszały prawa frankowiczów, ponieważ:

  • Kredytobiorcom nie wyjaśniono zasad ustalania kursu franka szwajcarskiego,
  • Wysokość rat zależała od tego kursu, ale mechanizm pozostawał niejasny,
  • Nie było jednoznaczne, czy bank kieruje się konkretnymi wyliczeniami, czy ustala kurs dowolnie,
  • Nawet jeśli bank miał wewnętrzne zasady, nie zostały one przedstawione klientom.

Sytuacja była więc analogiczna jak w wielu tego typu umowach dotyczących kredytów CHF. Wciąż jednak pozostawało pytanie, czy małżeństwo może unieważnić umowę, czy też powinno być traktowane jako przedsiębiorcy, skoro w nieruchomości zaczęli prowadzić biuro rachunkowe.

Sąd Apelacyjny – do którego sprawa trafiła po złożeniu apelacji – uznał, że umowa kredytu frankowego powinna zostać unieważniona. Zapisy dotyczące przeliczania kredytu (kurs waluty i ryzyko walutowe) były bowiem sobą powiązane i tworzyły niejasny mechanizm. Poza tym klienci banku nie zostali właściwie poinformowani o ryzyku kursowym.

Co jednak najważniejsze, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że nawet jeśli później małżeństwo założyło działalność gospodarczą i prowadziło ją w nieruchomości kupionej na kredyt CHF, było konsumentami w chwili podpisania umowy. I to właśnie ta chwila powinna mieć znaczenie przy rozstrzyganiu, czy mogą unieważnić kredyt.

Który moment ma znaczenie dla oceny statusu konsumenta w sprawie kredytu frankowego? Wyrok Sądu Najwyższego

Bank nie zgodził się z rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego i złożył skargę kasacyjną. Jego zdaniem małżeństwo nie powinno mieć przyznanej ochrony konsumenckiej.

Sąd Najwyższy nie zgodził się ze stanowiskiem banku i rozstrzygnął, że status konsumenta ocenia się w momencie podpisywania umowy. Mówiąc prościej – późniejsze założenie działalności gospodarczej nie ma znaczenia.

Nawet wiedza o kursach walut wykraczająca poza wiedzę przeciętną nie odbiera statusu konsumenta, jeśli umowa została zawarta poza związkiem z prowadzoną działalnością. A jeśli w takiej umowie kredytu CHF znajdują się nieuczciwe zapisy dotyczące kursów walut i przeliczania rat to jak najbardziej frankiwcz ma podstawy, by całkowicie unieważnić kredyt.

Jesteś frankowiczem i prowadzisz działalność gospodarczą w nieruchomości kupionej na kredyt? Wciąż masz szansę unieważnić umowę!

Wyrok Sądu Najwyższego potwierdza stanowisko, które już niejednokrotnie przedstawialiśmy na tym blogu – dla unieważnienia kredytu znaczenie ma Twoja sytuacja w momencie podpisywania umowy. Oznacza to, że możesz mieć szansę na uwolnienie się od niekorzystnego kredytu, nawet jeśli obecnie nie można Cię już uznać za konsumenta.

Jeśli Twoja umowa kredytowa wciąż obowiązuje, najlepiej skontaktuj się z kancelarią specjalizującą się w sprawach frankowych. Pomoc doświadczonego radcy prawnego lub adwokata będzie szczególnie przydatna gdy:

  • Obecnie prowadzisz działalność gospodarczą,
  • Bank twierdzi, że z tego powodu nie przysługują Ci prawa przewidziane dla konsumentów,
  • W Twojej umowie znajdują się niejasne zapisy o przeliczaniu kursu,
  • Chcesz sprawdzić, czy masz szansę na unieważnienie umowy,
  • Potrzebujesz profesjonalnej reprezentacji przed sądem.

Im szybciej skontaktujesz się z kancelarią i zaczniesz działać, tym szybciej będziesz w stanie uwolnić się od niekorzystnego kredytu.