Wyrok SN w sprawie SKD (II CSKP 89/26) – co oznacza dla kredytobiorców?

Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. (II CSKP 89/26) może mieć duże znaczenie dla osób spłacających kredyty konsumenckie i chcących skorzystać z sankcji kredytu darmowego. SN odniósł się m.in. do naliczania odsetek od kredytowanych kosztów, RRSO, harmonogramu spłat, zasad zmiany opłat i prowizji oraz prawa odstąpienia od umowy. Co wyrok SN może oznaczać dla Ciebie i innych właścicieli kredytów konsumenckich? Wyjaśniamy w tym artykule.

Co orzekł Sąd Najwyższy w sprawie sankcji kredytu darmowego (SKD)?

Wyrok z 8 lipca 2026 r. jest o tyle istotny, że odnosi się do kwestii, w których do tej pory pojawiały się duże rozbieżności w orzecznictwie sądów i podejściu sektora bankowego. Uzasadnienie SN do wyroku wskazuje konkretny kierunek. I to taki, który śmiało można uznać za prokonsumencki.

Czego dotyczyła sprawa II CSKP 89/26 i dlaczego trafiła do Sądu Najwyższego?

Sprawa miała swój początek w 2017 roku. To właśnie wtedy bank zawarł umowę kredytu z konsumentką. wota wskazana w umowie jako podstawa naliczania odsetek wynosiła 185 669,01 zł. Więcej niż pożyczony kapitał (158 747 zł). Różnica między tymi dwiema wartościami stanowiła prowizję, która została przelana na rachunek związany z kredytem, a następnie zwrócona bankowi.

Podsumujmy, co dokładnie to oznaczało: bank zamiast naliczać odsetki wyłącznie od kwoty udzielonego kredytu, brał również pod uwagę prowizję, którą trudno uznać za środki faktycznie udostępnione konsumentce – nawet jeśli na chwilę trafiły one na konto powiązane z kredytem.

Konsumentka regularnie spłacała kredyt, ale w 2023 roku złożyła oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Sąd uznał, że zrobiła to skutecznie. Jednak kiedy sprawa trafiła przed Sąd Okręgowy w Poznaniu (sąd II instancji), ten doszedł do odmiennego wniosku i oddalił powództwo. Ostatecznie kwestię tę musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.

Najważniejsze tezy wyroku Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r.

W skrócie Sąd Najwyższy wskazał, że:

  • bank nie może naliczać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu;
  • samo „skredytowanie” prowizji nie sprawia, że prowizja staje się kapitałem kredytu;
  • całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu to dwa różne pojęcia;
  • już jedno naruszenie obowiązków wskazanych w art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim może wystarczyć do zastosowania sankcji kredytu darmowego;
  • nieprawidłowe określenie całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na prawidłowość RRSO;
  • harmonogram spłat powinien pokazywać nie tylko część kapitałową i odsetkową raty, ale również inne koszty kredytu;
  • zasady zmiany opłat i prowizji powinny być sformułowane w taki sposób, aby konsument mógł sprawdzić, kiedy bank ma prawo je zmienić;
  • informacje dotyczące prawa odstąpienia od umowy powinny być kompletne, w tym powinny prawidłowo przedstawiać finansowe konsekwencje odstąpienia.

Każdą z tych tez bardziej szczegółowo omawiamy w dalszej części artykułu.

Czy wyrok SN oznacza darmowy kredyt?

Zacznijmy od krótkiego przypomnienia: Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca 2026 r. (II CSKP 89/26) odnosił się do tematu sankcji kredytu darmowego (SKD). Jest to mechanizm przewidziany przez ustawę o kredycie konsumenckim.

Zakłada on, że jeżeli kredytodawca (bank lub firma pożyczkowa) naruszył określone obowiązki wskazane w art. 45 Ustawy, konsument może złożyć pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W takiej sytuacji zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy.

Nie oznacza to jednak, że każda nieprawidłowość w umowie automatycznie daje prawo do SKD. Ustawa wskazuje konkretne obowiązki, których naruszenie może prowadzić do zastosowania sankcji. Dlatego ważne jest nie tylko znalezienie błędu w umowie, ale również ustalenie, jakiego obowiązku dotyczy ten błąd i czy jest jednym z tych wymienionych w art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim?

Jakie błędy w umowie mogą mieć znaczenie dla SKD?

To, że w umowie znajdziemy jeden z takich problemów, nie oznacza jeszcze automatycznie, że kredyt jest darmowy. Trzeba sprawdzić, czy doszło do naruszenia obowiązku, z którym ustawa rzeczywiście wiąże sankcję kredytu darmowego.

W praktyce problem może dotyczyć m.in.:

  • nieprawidłowego określenia całkowitej kwoty kredytu;
  • błędnego RRSO;
  • naliczania odsetek od kredytowanej prowizji lub innych kosztów;
  • nieprawidłowego określenia kosztów kredytu;
  • niejasnych zasad spłaty kredytu;
  • niejasnych zasad zmiany opłat i prowizji;
  • brakujących informacji dotyczących prawa odstąpienia od umowy;
  • nieprawidłowych informacji o kosztach związanych z odstąpieniem od umowy.

Czy bank może naliczać odsetki od prowizji?

Odsetki nie mogą być naliczane od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu. Tak w skrócie można podsumować jedną z najważniejszych tez Sądu Najwyższego w tej sprawie.

Nie ma przy tym znaczenia, czy prowizja została „skredytowana”, czyli czy została najpierw przekazana na rachunek konsumenta, a następnie pobrana przez bank – jak to miało miejsce w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy.

W uzasadnieniu wyroku SN wyraźnie wskazał, że od składników kosztów kredytu nie mogą być naliczane odsetki. Dotyczy to również sytuacji, w której bank nalicza odsetki od prowizji.

Co ważne, podobne stanowisko zajął wcześniej Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. TSUE wskazał, że oprocentowanie nie może obejmować kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem.

Całkowita kwota kredytu a całkowity koszt kredytu

Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu to dwa różne pojęcia.

Całkowita kwota kredytu nie obejmuje kredytowanych kosztów kredytu. Obejmuje natomiast środki pieniężne udostępnione konsumentowi.

Z kolei całkowity koszt kredytu to koszty, które konsument musi ponieść w związku z kredytem. Są to m.in. odsetki, prowizje, opłaty czy – w określonych sytuacjach – koszty usług dodatkowych, takich jak ubezpieczenie.

Najprościej można więc powiedzieć:

całkowita kwota kredytu = pieniądze udostępnione konsumentowi

całkowity koszt kredytu = koszty, które konsument musi ponieść w związku z kredytem

To rozróżnienie jest bardzo ważne, ponieważ bank nie może traktować kosztu kredytu tak samo jak pożyczonego kapitału.

Przykładowo: jeżeli bank udostępnił konsumentowi 100 000 zł, a dodatkowo kredytował prowizję w wysokości 10 000 zł, nie oznacza to automatycznie, że podstawą naliczania odsetek jest 110 000 zł.

RRSO musi odpowiadać rzeczywistości

Rzeczywista Roczna Stopa Procentowa ma umożliwić kredytobiorcy ocenę kosztów kredytu i porównanie ofert poszczególnych banków. Żeby było to możliwe, musi być policzona rzetelnie i do umowy muszą zostać wpisane poprawne dane.

Problem pojawia się wtedy, gdy bank nieprawidłowo określi całkowitą kwotę kredytu, a następnie na tej podstawie wyliczy RRSO.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że nieprawidłowe włączenie kosztów kredytu do całkowitej kwoty kredytu może wpłynąć na wysokość RRSO. W uzasadnieniu wskazał, że takie włączenie prowadzi do zaniżenia RRSO, ponieważ wysokość tej wartości zależy od całkowitej kwoty kredytu.

RRSO a SKD – co to oznacza dla kredytobiorców?

Sam fakt, że w umowie podano RRSO, nie oznacza jeszcze, że bank dopełnił swoich podstawowych obowiązków.

Jeżeli podał nieprawidłowe dane do wyliczenia RRSO, może to mieć znaczenie z punktu widzenia sankcji kredytu darmowego. Trzeba jednak sprawdzić, z czego wynika błąd i czy oznacza on naruszenie obowiązku objętego art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim.

Nie można więc sprowadzić sprawy do prostego stwierdzenia: „błędne RRSO zawsze oznacza darmowy kredyt”. Każdą umowę trzeba ocenić indywidualnie.

Jedno naruszenie wystarczy – co powiedział SN?

Sąd Najwyższy przypomniał, że już jedno naruszenie przepisów Ustawy o kredycie konsumenckim może wystarczyć, by konsument miał prawo powołać się na sankcję kredytu darmowego.

Oczywiście chodzi o naruszenie jednego z obowiązków wymienionych w art. 45 ust. 1 Ustawy o kredycie konsumenckim. Nie trzeba więc wykazywać kilku różnych błędów w umowie.

To ważne, bo czasami można spotkać się z podejściem, według którego konsument powinien wykazać wiele różnych uchybień banku. Z uzasadnienia SN wynika jednak jasno, że nie jest to konieczne.

Harmonogram spłat a SKD

Sąd Najwyższy wskazał też, że harmonogram spłaty kredytu powinien być szczegółowym planem spłaty – takim, który pozwala ustalić, jak rozliczana jest każda rata. Konsument powinien być w stanie sprawdzić, jaka część raty przeznaczana jest na spłatę kapitału, jaka na odsetki, a jaka na inne koszty kredytu.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku kredytowanej prowizji.

Jeżeli prowizja zostaje „ukryta” w części kapitałowej raty, konsument może mieć problem z ustaleniem, ile faktycznie spłaca pożyczonego kapitału, a ile kosztów kredytu. Właśnie dlatego harmonogram powinien uwzględniać nie tylko część kapitałową i odsetkową raty, ale również inne koszty kredytu, w tym prowizję. Bez takiego rozdzielenia trudno mówić o pełnej przejrzystości umowy.

Zmiana opłat i prowizji w trakcie obowiązywania umowy

Jeśli bank lub firma pożyczkowa wprowadza w umowie możliwość zmiany wysokości opłat i prowizji już w trakcie trwania umowy, to warunki takiej ewentualnej zmiany muszą być sformułowane jednoznacznie i rzetelnie.

W praktyce chodzi o ustalenie takich warunków, żeby konsument sam był w stanie ocenić, czy dana sytuacja rzeczywiście miała miejsce i czy podwyżka jest w tym momencie uzasadniona.

Jeżeli umowa pozwala bankowi zmieniać opłaty, warto sprawdzić nie tylko to, czy taka możliwość została przewidziana, ale przede wszystkim na jakich zasadach bank może z niej skorzystać.

Prawo odstąpienia od umowy kredytu konsumenckiego i związane z tym obowiązki banku

Prawo odstąpienia od umowy także musi być komunikowane konsumentowi przejrzyście.

A to oznacza, że według Sądu Najwyższego bank lub firma pożyczkowa ma obowiązek przekazać pełną informację nie tylko o tym, że konsument ma prawo odstąpić od umowy, ale również o terminie na skorzystanie z tego prawa i finansowych konsekwencjach podjęcia takiej decyzji.

Co do zasady konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy kredytu konsumenckiego. Jeżeli jednak umowa nie zawiera wymaganych elementów, termin może być liczony od dnia dostarczenia konsumentowi wszystkich wymaganych informacji.

Wyrok SN a wyrok TSUE w sprawie C-744/24

Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. nie pojawił się w oderwaniu od wcześniejszego orzecznictwa.

W uzasadnieniu SN bardzo wyraźnie odwołał się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. TSUE zajął się wówczas właśnie problemem naliczania odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu. Wskazał wtedy, że niezgodne z prawem unijnym jest naliczanie oprocentowania od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu.

 

Czy wyrok SN jest przełomowy?

Wyrok Sądu Najwyższego nie ma charakteru uchwały, a to oznacza, że nie ustanawia zasady prawnej wiążącej wszystkie sądy w podobnych sprawach.

Co więcej, w tej konkretnej sprawie SN uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Nie jest to więc wyrok, który sam w sobie przyznaje konkretnemu kredytobiorcy „darmowy kredyt”.

Nie oznacza też, że każda umowa kredytu konsumenckiego zawierająca jakąkolwiek wadę automatycznie pozwala na zastosowanie SKD.

Znaczenie wyroku jest jednak duże. Sąd Najwyższy wypowiedział się w nim wprost na temat kilku problemów, które są przedmiotem sporów pomiędzy kredytobiorcami a bankami.

Na podstawie uzasadnienia II CSKP 89/26 można więc spodziewać się, że w podobnych sprawach sądy będą zwracać dużą uwagę na to, czy konsument otrzymał wszystkie wymagane informacje i czy informacje te pozwalały mu rzeczywiście ocenić koszt oraz sposób spłaty kredytu.

Co wyrok z 8 lipca 2026 r. oznacza dla kredytobiorców?

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie SKD powinien przede wszystkim stanowić sygnał, że warto przeanalizować swoją umowę kredytową. Szczególnie, jeśli którykolwiek z wyżej opisanych mechanizmów wydaje Ci się znajomy.

Czy mój kredyt może być objęty SKD? Jak sprawdzić umowę pod kątem sankcji kredytu darmowego?

Jeżeli po przeczytaniu o wyroku SN zastanawiasz się, czy podobny problem może występować w Twojej umowie, warto ją zweryfikować. Nie musisz analizować każdego paragrafu. Na początku warto sprawdzić najważniejsze elementy: całkowitą kwotę kredytu, sposób naliczania prowizji, zasady zmiany jej wysokości, RRSO, harmonogram spłaty oraz informacje związane z odstąpieniem od umowy.

Najważniejsze jest ustalenie, jakiego obowiązku bank nie dopełnił i czy jest to jeden z obowiązków objętych sankcją kredytu darmowego.

Na własną rękę może być to jednak trudne, dlatego w tym zakresie możesz skorzystać ze wsparcia naszej kancelarii. Prześlij nam umowę kredytu do analizy, a my w ciągu 24 godzin sprawdzimy, czy bank naruszył obowiązki przewidziane przez przepisy i czy istnieją podstawy do skorzystania z SKD.